Blog
picaresque
Maciej Pawlicki 1
3 obserwujących 16 notek 15296 odsłon
Maciej Pawlicki 1, 27 kwietnia 2008 r.

Dekretowanie zidiocenia TVP?

Kompletnym absurdem jest trwająca dyskusja o Telewizji Publicznej. Czy naprawdę nikt z wypowiadających się nie rozumie o czym mówi? A rozmawia się dziś między innymi o tym "ile misji w telewizji publicznej?" Piękne pytanie. To mniej więcej tak jak byśmy poważnie i publicznie debatowali np. o tym "ile czystości skalpela podczas chirurgicznych operacji? 30%? 50%? A może nawet do 80%?!" Albo "ile powinno być praworządności w działaniach policji?" Może połowa? A może wystarczy tylko jedna trzecia? A maksymaliści marzą o tym, żeby może nawet dwie trzecie! Oj, czy damy radę aż tyle?... Wstrząsające jest to, że na razie chyba nikt z osób publicznych dyskutujących o konstytucji Telewizji Publicznej (oczywiście poza Salonowcem Krzysztofem K.) tej paraleli zdaje się nie dostrzegać. Olewka czy zidiocenie powszechne? Z samego założenia owej dyskusji(zgodnego z troglodycką zasadą sformułowaną niegdyś przez nieocenionego Roberta Kwiatkowskiego - "tyle misji, ile abonamenu") wynika mniej więcej to, że ogromna część programu TVP może, ma prawo, a nawet musi być z misją mediów publicznych sprzeczna. Że można, a nawet trzeba produkowac w Telewizji Publicznej programy debilne i plugawe. Jeśli tylko pozyskają widzów ogłoszone zostaną sukcesem i będą triumfalnie kontynuowane. Czy ktoś u nas jeszcze rozumie podstawową zasadę BBC, że "to co dobre ma być popularne,a to popularne ma być dobre"? Której sens jest przcież taki, że dokładnie i absolutnie WSZYSTKIE programy Telewizji Publicznej mają, muszą byc misyjne? Bez względu na to czy są informacją, publicystyką czy rozrywką. Zawsze mają trzymać poziom - merytorytczny, artystyczny i etyczny. A poziom wiedzy - nieco powyżej poziomu przeciętnego widza, by czuł się u siebie, komfortowo, ale jednocześnie zechciał wzbogacać swą wiedzę, rozwijać się, czuł, że jest w miejscu lepszym niż telewizje komercyjne. Rozdzielanie produkcji TVP na "misję" i "niemisję" to zaprzeczenie idei Telewizji Publicznej i otwarcie wrót dla monstrulanie kosztownych produkcji dla widza zamroczonego bezmyślnością. To zbiorowe samobójstwo.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale