Dekretowanie zidiocenia TVP?
-
Maciej Pawlicki
Zgadzam się z Panem. Ale jak długo TVP jest pozbawiona konkretnych ustawowych pieniędzy z budżetu, tak długo horror pytania „"ile misji w telewizji publicznej?" będzie straszył każdego wieczora w TVP.
-
Misja to poziom
Uprzejmie odpowiadam: misja to poziom. Merytoryczny, artystyczny i etyczny. Poziom, nic więcej. Żebyśmy byli lepsi. Choć trochę. Po to jest ten abonament, żeby nas do tego sprytnie namawiali, gdy sądzimy, że dają nam rozrywkę. Tylko tyle i aż tyle.
-
serio?
"Uprzejmie odpowiadam: misja to poziom. Merytoryczny, artystyczny i etyczny. Poziom, nic więcej. Żebyśmy byli lepsi." a gdzie miejsce na treść ? chociażby takie staroświeckie pojęcie jak "patriotyzm" mieści się w etyce? absolutnie nie ma zgody na takie ujęcie misji
-
Kiedyś śmieszył ludziska Przybora, dzisiaj Majewski, Koterski, W
podstarzali, nastoletni, prawdziwi rockendrolowcy w porszakach za 2 melony. Ma pan swoją odpowiedź na pytanie dokąd zmierza TVP.
-
@ Maciej Pawlicki
Proponuję wpisać w wyszukiwarkę słowa: TVP Kultura proszę ściągnąć majteczki. Jeżeli to ma być właśnie, sprytne przemycanie przez TVP swojej misji, to co tu można jeszcze powiedzieć? O czym dyskutować?
-
Tak zwana "walka o widza" prowadzona przez TVP
doprowadza do jej upadku. Realną szansą przetrwania TVP okresu cyfryzacji, to jej radykalna zmiana - z "walczącej" o widza za pomocą łatwej rozrywki, na prawdziwie ambitną, elitarną telewizję. Telewizję nie dla "wszystkich", a dla wybrednego widza. Czy był jakikolwiek okres historyczny, w którym ambitną literaturę czytała "większość"? Czy do teatru chodzą "masy"? Ważne, by zainteresowani czymś więcej niż "gumą do żucia dla oczu" mieli swoją TV. Jak będzie taki kanał trzymał "swój" poziom, poziom wysoki, to będzie szansa na powolne poszerzenie kręgu odbiorców. "Walka o widza" za pomocą komercjalizacji, ściganie się o widza z innymi stacjami, doprowadzi do porażki TVP która nie posunie się do aż tak ogłupiającego repertuaru, jaki prezentują stacje komercyjne, których naczelnym zadaniem jest zarabianie. A tylko taki "prosty" (prostacki?) repertuar zadawala naprawdę masowego odbiorcę.
-
Publiczne media to nie tylko TVP
Ale też PR. Tak naprawdę publiczne media to prawdziwe imperium - program 1,2,Info, Polonia, Kultura, Historia oraz ileś tam programów radiowych - program 1, 2, 3, BIS i rozgłośnie lokalne. pytanie jest takie czy na pewno do realizacji misji potrzeba aż tyle programów?
-
Samobójcza misja TVP
Po raz pierwszy w życiu całkowicie zgadzam aię z p. Maciejem Pawlickim. Nie można być trochę w ciąży. Nie może być zadekretowanego podziału na program "misyjny" i "komercyjny". Cały program ma być "misyjny", co nie znaczy, że cały program ma być - jak to kiedyś niesłusznie powiedział Andrzej Wajda - dla ludzi z wyższym wykształceniem. "Misyjny" jest każdy gatunek, także rozrywka, jeżeli jest krajowej produkcji, wysokiej jakości w swoim gatunku, i wolny od komercyjnej tandety. Tylko, że takie postawienie sprawy nie wyczerpuje tematu.Media publiczne stoją przed licznymi dylematami, które się wiążą z dwoma wymiarami, misyjność i udział w rynku. Na ogół nie ma takiej możliwości, żeby medium publiczne miało i wysoką misyjność, i wysoki udział w rynku. Osiągnięcie obu celów naraz to jest mission impossible. Połączenie wysokiej misyjności i małego udziału możemy nazwać „bohaterskim harakiri”, bo wprawdzie jesteśmy szlachetni i bardzo misyjni, ale nikt nas nie ogląda. Połączenie niskiego udziału w rynku i niskiej misyjności to rezygnacja z ideałów i zadań służby publicznej. No i wreszcie jest czwarty przypadek, niska misyjność i wysoki udział w rynku. To nazywamy przypadkiem kamikadze, bo taki nadawca popełnia samobójstwo na raty. I to – moim zdaniem – jest przypadek Telewizji Polskiej. Telewizja Polska jest jak kamikadze, realizuje misję, ale jest to misja samobójcza. To tak nie może trwać. Telewizja Polska już w 1994 roku, kiedy została przekształcona w nadawcę publicznego, była w 44% finansowana z reklamy. Dzisiaj – jak wiemy – jest finansowana z reklamy w siedemdziesięciu paru procentach. To jest właśnie misja samobójcza. Ktoś kiedyś zestrzeli taką telewizję. Jeżeli prześledzimy zmiany struktury gatunkowej programu między 1995 a 2005 rokiem to widać jedną wyraźną zmianę: udział filmu i serialu wystrzelił w górę. Ponad 40 do 50% zawartości to jest film i serial. To jest jeden z najwyższych wskaźników w Europie, bardzo niewiele telewizji publicznych ma tak wysoki udział filmu i serialu. Cała sztuka realizowania misji polega na pogodzeniu sprzecznych celów. Telewizja Polska jest w stale pogłębiającej się pułapce zależności od reklamy, więc od lata stawia na wysoki udział w rynku, kosztem jakości, bo od tego zależy jej przetrwanie. I dlatego tak nieodpowiedzialna jest polityka obecnego rządu: likwidacja abonamentu to chwyt pod publiczkę a nie odpowiedź na pytanie jak zrobić, by były w Polsce godne tej nazwy media publiczne.
-
Czy wy nas macie za idiotów?
Misja słowo wytrych, następny który chce żyć na koszt podatnika. Jak program nie ma oglądalności to jest misyjny. Czy do misji zalicza się Hannę Lis (Smoktunowicz) Ja nie wiem w czym ona jest lepsza od prezenterek z TVP-info? Czy te 20 tys. gaży to premia dla Tomasza Lisa? Czy programy na Discovery można nazwać misyjnymi. A jak wygląda rzetelność BBC to można sobie przeczytać tu: http://sport.wp.pl/kat,37154,title,Dla-BBC-jestesmy-rasistami-i-nazistami,wid,9836301,wiadomosc.html?ticaid=15c91 Z tą misją jest tak że za kilka lat grupa nawiedzonych "misjonarzy" zażąda dopłat do stron internetowych bo niosą ważne treści. Sprzedać TVP - na przetargu - każdy program komu innemu.
-
Samobójcza misja TVP (2)
Dodam jeszcze jeden kluczowy element misji: szacunek do widza. Szacunek nie tylko dla tego miejsca, gdzie trzyma portfel, ale dla tego, co ma w głowie i w sercu. Kto nie szanuje swojego widza i wciska mu rozmaitą tandetę, ten nie może liczyć jego szacunek, ani na to, że będzie on chciał płacić abonament. Rozwiązaniem sprawy abonamentu nie są kolejne ustawy, tylko poczucie widza, że za te pieniądze dostaje wartość, której nie chciałby stracić. Jeżeli TVP zadba o to, by jej widzowie czuli, że są szanowani i że otrzymują program, którego nie znajdą w telewizjach komercyjnych, będzie mogła być spokojna o swoją przyszłość. Celem "ustaw medialnych" powinno być stworzenie mediom publicznym warunków dla takiej działalności, a nie przepychanki o to, kto ma kogo powoływać lub odwoływać.
-
Misja Koteckiej
Aktualną misją TVP jest wydawanie góry forsy na cywilne procesy koteczka Ziobry - Koteckiej. W życiu nie zapłacę ani złotówki abonamentu! I mam na to legalny sposób.
-
W tvp jest beton
i trzeba go najpierw rozlupać. ten beton mówi "oglądalność, reklamy"
-
Wszystko jest misją
Czyli także reklamy i telezakupy. Gratuluję panu Maciejowie spostrzegawczości. Ja do tej pory na to nie wpadłem.
-
BBC
BBC pokazała, że można. Finansuje się z abonamentu i ze sprzedaży własnych produkcji, które są na tyle dobre, że inne podmioty chcą je kupować. A oglądalność ma niezłą. Pamiętamy wyświetlane kiedyś w Polsce seriale komediowe takie jak "Allo, allo" czy "Fawlty Towers" produkcji BBC właśnie - to jest jak najbardziej rozrywka popularna i bynajmniej nie ukierunkowana na wielkich intelektualistów, ale na dobrym poziomie w obrębie swojego gatunku.
-
@Autor
Maćku, podoba mi się ta formuła BBC "To co dobre ma być popularne a to, co popularne ma być dobre" - jako ideał, do którego się dąży w telewizji. Wymaga to od ludzi TVP pewnego heroizmu, żeby trzymać wysoki poziom na przekór przyzwoleniu na bylejakość - czyli wymaga od nas poczucia misji wobec społeczeństwa, narodu albo kultury. Masz rację, że także rozrywka na wysokim poziomie może być "misyjna" jako zachęta do doskonałości przez wzruszenie i zachwyt. Także transmisja sportowa jest misyjna, jeśli wywołuje podziw dla ludzkiej sprawności. Twoja formuła "żebyśmy byli lepsi" jest bardzo trafna. pozdrawiam,
-
Maciej Pawlicki
Dlaczego nie ma programow o waznych sprawach, o Polakach ktorym zabrania sie w Niemczech rozmawiac z dziecmi po polsku? OPolakach ktorzy maja zakaz nauki jezyka polskiego w Niemczech. O Bartoszewskim ktory popiera zakazy jezyka polskiego polakom w Niemczech i klaszcze glosno , publicznie gdy niemiecki plebs zakazuje polskiej pokrzywdzonej matcemowic na temat zakazow jezyka Polskiego. Prosze spojrzec w aktualne, krotkie wideo w moim blogu. http://miroslawkraszewski.salon24.pl/index.html http://de.youtube.com/watch?v=HOntSw77lQo
-
@MP
"misja to poziom. Merytoryczny, artystyczny i etyczny. Poziom, nic więcej. Żebyśmy byli lepsi." Ok, tylko ja proszę bardziej konkretnie. Z obecnej oferty TVP, proszę mi podać 5 programów misyjnych (ale poza oczywistym "Kinematografem") i 5 programów bezdyskusyjnie -Pana zdaniem - niemisyjnych.
-
Herian
W życiu nie zapłacę ani złotówki abonamentu! I mam na to legalny sposób. --- Mogę prosić o podanie tego sposobu? Sam chętnie bym zrezygnował z płacenia, tylko trochę się lękam, a nie mam zamiaru chować telewizoru do szafy.
-
@Rekontra
Przez "poziom merytoryczny" rozumiem własnie treść. Także inteligentne i skuteczne propagowanie patriotyzmu.
-
@Piotr Strzembosz
Piotrze, walka o widza nie jest przekleństwem Telewizji Publicznej, jest jej zadaniem, jest koniecznością. Pytanie brzmi tylko: jakimi metodami. Zgadzamn się z Tobą, że nie wolno Telewizji Publicznej włączać się w wyścig kto szybciej obniży poziom, a niestety niekiedy w taki wyścig się włącza. Mówisz: "telewizja elitarna". Zgoda, niech istnieje, jeśli znajdzie finansowanie, ale to także niebezpieczny zaułek dla modelu Telewizji Publicznej. Jeśli bowiem skapitulujemy uderzeniem topora dzieląc programy TVP na te dla mas i dla elity, to oba zadania przegramy. Progamy "niemisyjne" będą coraz głupsze i coraz bardziej plugawe (bo zdejmiemy z nich wymóg poziomu merytorycznego i etycznego), a programy "misyjne" będą coraz nudniejsze, bo zdejmiemy z nich wymóg oglądalności, wymóg poszerzania elity. A właśnie po to jest Telewizja Publiczna.Pozdrawiam.
-
@Karol Jakubowicz
Całkowicie zgadzam się z p. Karolem Jakubowiczem. Nie po raz pierwszy w życiu, choć bywało też, że się z nim nie zgadzałem. Ale tym razem ma 100% racji, w tej i innych ostatnich wytpowiedziach (choćby dziś w TVP Info) jako jeden z niewielu "medioznawców" łączy trzeźwą ocenę rynku i poczucie obywatelskich, państwowych i patriotycznych (a, tak!) zadań Telewizji Publicznej. Cieszę się i pozdrawiam.
-
@wolan
Jak chcesz poznać ten sposób, to napisz do mnie na priva. Adres masz na blogu.
-
@Krzysztof Kłopotwski
Krzysztofie, jakie to proste, prawda? Aż strach myśleć, że wszyscy, którzy debatją dziś o tym "ile misji w TVP" i takie rozróżnienia (za Robertek Kwiatkowskim) wprowdzili, tego nie rozumieją. Aż strach. Pozdrawiam!
-
z całym szacunkiem
meritum to sedno Sprawy merytoryczny to tyle co odnoszący się do meritum Sprawy ale powiedzenie, że coś ma być merytoryczne nie uwzględnia jeszcze Sprawy czy Treści zwrot "poziom merytoryczny" jeszcze bardziej oddala od meritum Misja to jest odpowiednie słowo, Misja Telewizji Polskiej dookreśla jaka ta misja ma być Wpuśćmy do telewizji Pacewicza, Stasińskiego, Wołka, Żakowskiego, Lis już jest i czy nie będą merytoryczni? weźmy historyków Michnika, Cichego i dorzućmy kilku profesorów - i będziemy siuę kłócili czy już jest merytorycznie ? nie będzie merytorycznie ? "ukulturalnijmy" ich Wojewódzkim, Dodą, Majewskim i niech zadbają o meritum pozdrawiam pewnie jak ścisłowiec się trochę czepiam, ale wolałbym żeby ta Misja była zapisana.
-
Autor
pełna zgoda dziękuje za ten głos. pozdrawiam
-
Panie Macieju,
Nie rozumiem co sie zalicza do misji a co nie, bo programy są dobre lub nie, są oglądane lub nie. To wszystko zależy od TV, która dobre programy, chętnie oglądane, daje w godzinach nocnych kiedy czas spać, a w godzinach oglądalności daje programy nazywane chłamem, a których nikt nie ogląda. Jeżeli TVP będzie popierała i lansowała poprawność polityczną wbrew logice, to nie będzie oglądana nawet wtedy gdy takie programy zaliczane będą do misji . Dyskusje o TVP są żenujące i widać jaki "dziennikarz" reprezentuje jaki nurt, a cała dyskusja zmierza do zagmatwania sytuacji i często wprowadzenia w błąd, gdy PO chce zrobić TV rządową,mówiąc o jej odpolitycznieniu uważa Naród za nierozgarnięty, gdy w rzeczywistości sama jest nierozgarnięta. Pozdr
-
Junona
WOS-u. Tylko czy aby na pewno dobrze odmieniłem? No i zapewne przecinki nie tam gdzie trzeba postawiłem/nie postawiłem, albo niepoprawnie rozpocząłem zdanie. Zasadniczo, dno reprezentuję.
-
Oglądając upadek TVP
zastanawiam się czy nie wolę jednak hasła "tyle misji, ile abonamenu" Kwiatkowskiego od Urbańskiego "tyle misji, ile oglądalności".
-
Maciej Pawlicki
Piszesz Macieju: „Jeśli bowiem skapitulujemy uderzeniem topora dzieląc programy TVP na te dla mas i dla elity, to oba zadania przegramy.” W swoim komentarzu nie sugerowałem dzielenia programu TVP na „masowy” i „elitarny”. Sądzę wręcz, że TVP powinna wyzbyć się najprymitywniejszych pozycji. „Odpuścić sobie” pewien typ widza, a tego, który pozostanie świadomie kształtować. „Progamy "niemisyjne" będą coraz głupsze i coraz bardziej plugawe (bo zdejmiemy z nich wymóg poziomu merytorycznego i etycznego), a programy "misyjne" będą coraz nudniejsze, bo zdejmiemy z nich wymóg oglądalności, wymóg poszerzania elity.” Programem „misyjnym” powinno być w TVP wszystko. Ewentualnie, jak napisałem prawie 10 lat temu w swoim tekście o publicznej telewizji, jeden kanał TVP „walczyłby o widza”, a drugi zaspakajał potrzeby elitarnej widowni. Tak czy siak nie postuluję „zdejmowania” wymogu oglądalności.
-
Panie redaktorze,
spieranie się o potrzebę (czy jej brak) misyjności mediów publicznych w sytuacji generalnego zgrożenia demokracji w Polsce jest odwracaniem uwagi i trywializacją prawdziwego problemu Polski i Polaków. Czy w kontekście wypowiedzi bandy członów PO oraz współpracujących z nimi funkcjonariuszy medialnych, czy różnej maści agentów może Pan sobie wyobrazić stan planowej dezinformacji społeczeństwa po zmianach osobowych w mediach publicznych ??? I może jeszcze po wykluczeniu z szerszego obiegu opinii dziennikarzy Rzepy ??? A czym jest zamierzona dezinformacja społeczeństwa, jak nie zagrożeniem demokracji. I oto chodzi. Trzeba znaleźć zastępczy temat, aby uzasadnić konieczność majsterkowania w wysiłku prowadzącym do całkowitego zawłaszczenia umysłami. Powiedzieć o tym wprost byłoby nie całkiem zręcznie - sterowane tuskoidy jeszcze dbają o pozory. Więc mamy problem misyjności! Ktoś tu pytał, jak dziecko, które programy w TVP spełniają rolę "misyjną". Wiadomości TVP!!!!!! - biedny Nieświadomy Swojej Slepoty. To najbardziej misyjna pozycja polskiej telewizji od trzech lat. Nawet jeśli to brzmi absurdalnie.
-
@MP
Pisałem o tym niedawno u Leskiego, nie będę przeklejał całości... "Nie można się zgodzić na tezę że TVP tyle ma spełniać misji ile ma procentowo pieniędzy z abonamentu, to zwykła granda." "[...]TVP zaczyna zwyczajnie śmierdzieć jak za Kwiatkowskiego.Od 25 lutego 2008 gdy wśród innych odmóżdżaczy w TVP zafunkcjonował odmóżdżacz swoistego Jerzego Urbana III RP-Lisa Tomasza...Co za ohyda." "Na prawdę nie wiem jak uprzątnąć z TVP (TVP przypomina mi sytuację PKP) ten cały gnój,pogonić pasożytów i polityczne bydełko ale przecież można robić dobre media w takiej formule jaka istnieje.Pr3 Polskiego Radia to przykład że można." Było tam też trochę wazeliny:D "Gdy mówiono że jest "konkurs"(hłehłe) na szefa TVP byłem przekonany że zostanie nim ktoś pokroju Macieja Pawlickiego, moim zdaniem najlepszego szefa jedynki w historii.Prawdziwe spełnienie misji TVP to było to co on robił -takie cykle jak "100 filmów na stulecie kina"...to była wielka rzecz." Pozdrawiam.
-
@Maciej Pawlicki
Chciałem pana spytać jako człowieka który sie na tym zna.Skoro już "bożek oglądalności" rządzi to czy wydanie np. 20 mln złotych (tyle wydano na prymitywną "Przebojową Noc") na zakup premierowych dobrych filmów nie przyniósł by dużo lepszego efektu w kwestii przyrostu widowni?
-
"Sto filmów na stulecie kina"
- Do dziś wspominam ten wspaniały cykl - dziś brzmi to niewiarygodnie, ale przed kilkunastu laty telewizja publiczna nadawała porządne filmy w "normalnych" godzinach.
-
Chyba nie jest tak zle.:)
Nie jest tak zle skoro trzech Prezesów zaczyna mówic jednym głosem, co do watpliwosci i sensu pewnych poczynań i tempie realizacji? Ja raczej oceniam pozytywnie te tzw. ,,misje" i chyba jest w tym pewien sens.:) Oczywiście warto poddawać również w wątpliwości pewne elementy, ale mozna zrobić to bardziej spokojnie.:)
-
100 filmów...
Ostało się gdzieś u mnie kilka VHS-ów z tamtych dobrych czasów...Ale przeca nie chodzi o to żeby przeciętny Kowalski zachwycał się Fellinim, Antonionim czy Bergmanem kiedy go nie zachwyca. Chodzi o to aby wykorzystać jeden z niewielu ale za to niepodważalny i wielki atut TVP-nie przerywanie reklamami filmów. Gdzieś na blogu Kłopotowskiego pewien masochista, niejaki "Wolan" napisał że woli obejrzeć "Wojnę Światów" na TVN niż np program Kłopotowskiego.I odpowiedziałem mu że słyszałem relację jak to wyglądało: Atak kosmitów został brutalnie przerwany przez atak konsumenta-olbrzyma na KFC.:D TVP nie może odwalać tutaj pańszczyzny sięgając po zasoby z półek i serwować non stop powtórki z powtórek. Żeby wykorzystać w pełni przewagę jaką ma i to czym się szczyci musi zainwestować w świeże filmy na przyzwoitym poziomie.Również dokumentalne, pokazać na przykład w sensownej porze np "Murderball-gra o życie" czy coś takiego co bardzo rzadko można zobaczyć na TVP Kultura jak wczoraj film "Megacites".Wystarczy widzowi to odpowiednio zareklamować i w moim przekonaniu sukces gwarantowany czyli duża widownia i spełnianie misji w jednym. Nawet jeżeli zakłada się że większość widzów stanowią emeryci i renciści przyzwyczajeni do TVP "w starym stylu" czyli z czasów gdy film do Polski wędrował z kilkuletnim opóźnieniem. Ale nie tylko chodzi o kwestię jakości programów tylko ogólnie o to że widza traktuje się jak skandalicznie. Taka drobna rzecz, wystarczy spojrzeć na program TV, człowiek który chciałby obejrzeć film na TVP1 i potem przełączyć i obejrzeć na TVP2, od początku, nie zrobi bo ich emisja zachodzi na siebie. Koleś od obecnej ramówki powinien wylecieć na zbity pysk.
-
Gratulacje dla Zbigga
Niezwyle trafna ocena programu TVN. Gówna, które ta telewizja nadaje nie da się oglądać.
-
@autor
Podpisuję się rękami i nogami.
-
Publiczne misie z misja
Od "misji" w telewizji wole misie. Moga byc z okienka. Z "publicznych" instytucji racje bytu maja tylko "domy publiczne" choc ciezko w tym wypadku przypisywac im "misje". Obeca dyskusja sprowokowana przez "obermisia" w osobie prezesa ma to do siebie ze wreszcie dotarlo do szerokiej publicznosci mniemanie powyzszego o niej samej. Krytyczna publicznosc skladajaca sie z "idiotów" przeszkadza panu prezesowi w wypelnianiu owej "misji". Cokolwiek by to nie bylo. Pozdrawiam
-
Może sie mylę?
Kwestia przełaczenia programów, gorzej, gdy po przełączeniu mamy wciąż to samo i kwestią czasu będzie, gdy do telewizora podadzą ,,ciśnieniomierz' w prezencie, a przyznacie, że nie o to tu chodzi?:) Na nowości chodzi się do kina lub wypożyczalni DVD, a przy dużej oglądalności i różnorodności rozpiętości wieku oglądajacego trudno jest zadowolić wszystkich, chyba, że znacie receptę? żyjemy już od dawna w czasie, gdzie dostęp do filmów z różnych gatunków nie stanowi, żadnej przeszkody, nawet tych z ,,różowej serii":)
-
Za duzo teorii, za malo praktyki.
Dobry program wybroni sie sam. Dobry, to znaczy interesujacy i interesujaco pokazany. Zadna misja nie wystarczy, aby takie programy r o b i c. Do tego potrzebni sa l u d z i e. Zdolni profesjonalisci z wizja. Ja takich ludzi w TVP nie widze. Wsrod programow publicystycznych, swego czasu, zwrocily moja uwage te prowadzone przez - o my God, moze dobrze zapamietalam nazwisko - red. Czajkowska. Nie wiem kim jest ta pani, czy i z jakiej koterii, zupelnie mnie to nie interesuje, bo umiala tak zadawac pytania, ze z odpowiedzi w ogole mozna sie bylo czegos dowiedziec. Umiala zarowno "docisnac" jak i z "dociskania" sie wycofac kiedy prowadzilo ono wylacznie do nakrecania niedobrych emocji. Umiala wypromowac swojego rozmowce na plan pierwszy - sama trzymajac sie w cieniu. Nie epatowala dlugimi wstepami do pytan i gornolotna mowa, z gory ustawiajaca taka specyficzna atmosferke, ktora przeslaniala meritum i z zalozenia miala albo osmieszyc, zdyskwalifikowac rozmowce, albo go uwznioslic ( w zaleznosci od osobistej sympatii, jaka ew. miala do danego rozmocy prowadzaca). To jest kwestia warsztatu i precyzyjnej znajomosci swojego miejsca. W radiu takim dziennikarzem jest Marek Madrzejewski, w publicznej TV - byla tylko Czajkowska. Cala reszta nie potrafi usunac sie w cien na rzecz t e m a t u, nie umie znalezc balansu pomiedzy agresja a dociekliwoscia. Telewizja publiczna otrzasnie sie z tego marazmu opiero wtedy, kiedy bedzie umiala znalezc l u d z i, ktorzy potrafia realizowac wspomniane przez pana haslo i kierowac sie wylacznie nim. Niczym innym. Jednoczesnie musza byc to ludzie, swiadomi wlasnych slabosci i nie zakladajacy z gory wlasnego geniuszu. Nie zwalajacy na widzow, politykow czy jakiekolwiek "zle sily" braku popularnosci ich programu, ale potrafiacymi warsztatem, tematyka i sposobem jej poruszania o owa popularnosc zabiegac. Ludzi gotowych w kazej chwili z pracy zrezygnowac jezeli naczalstwo okaze sie oddane jakimkolwiek innym celom poza dobra, ogladalna i potrafiaca czystymi metodami walczyc o odbiorce, telewizja. Na poczatek dobrze byloby zlikwidowac wszelkie stale etaty i zastapic je terminowymi kontraktami. Dotyczyloby to wszystkich pracownikow, nie tylko dziennikarzy. Zabieg to dosc brutalny, ale bardziej sensowny niz likwidacja abonamentu. Kontraktyzacja znacznie ograniczyloby sie wszechwladze zwiazkow zawodowych, ktorych w TVP jest, zdaje sie cos z kilkanascie, jesli nie kilkadziesiat. Ilez czasu managerowie musza marnotrawic na niekonczace sie dyskusje z tymi zwiazkami, z byle powodu narazeni na daleko posuniety wrzask o "lamaniu prawa"? Telewizji potrzeby jest taki Targalski, ktory nie bedzie sie patyczkowal ze "zlogami gierkowskimi" ani da sie zastraszyc histeria o "chamstwie". Czlowiek, ktory wie czego chce, wie jakimi metodami osiagac cele, wystarczajaco uodporniony na ciezkie oburzenie niedorozwinietych "elit" i wszelka manipulacje - niewazne skad by ona nie miala pochodzic. Mialam kilka spiec z Targalskim, kiedy jeszcze szalal tylko w internecie, niekiedy mocno oberwalo mi sie od niego po glowie ( nie pozostawalam dluzna:). Nie uwazam, ze jest genialny i nieomylny, wywalil z pracy kogos mi bardzo bliskiego - niemniej, bez wahania podpisalam apel w jego obronie. Bo jest dobry w tym, czego sie podjal. Nie ma sily, aby poprawic media publiczne tak, aby bylo "milo i przyjemnie" dla wszystkich. Jest to po prostu niemozliwe. Targalski umial przyjac do wiadomosci ten fakt i sie przed nim nie cofnac. Dzialac - zamiast teoretyzowac. Kaska
-
Odowiadam...
Pozwolę sobie odpowiedzieć na kilka Państwa wpisów w tym jednym. Rekontra. Zgoda, ma Pan rację, na przyszłość postaram się być precyzyjniejszy. Romi Nie chwalę BBC w ciemno, wiem ile tam polittycznej poprawności, wiem, że zdarzają się rzeczy dziennikarsko niegodne. Ale chwalę zasadę. To bardzo mocna podstawa, na której zbudowano tę bardzo mocną i ważną instytucję. Mirosław Kraszewski O problemie Polaków, którym w Niemczech zakazuje się rozmawiania po polsku z ich własnymi dziećmi robiliśmy program "Warto rozmawiać", do sprawy będziemy wracać (po 23.00). Junona Ma Pani rację. A przygotowania o polskiego udziału w Expo idą świetnie, wkrótce się Pani przekona. Blutarsky Wielkie dzięki za miłe słowa i pamięć. "Przebojowa noc" nie była wcale złym programem (przeniesienie na ekran telewizyjny piosenek z Teatru Buffo ma sens). Zupełnie inaczej natomiast oceniam koszt odcinka. Dwa lata temu miałem honor produkować duże muzyczne widowisko "Stratosfera" dla tej samej anteny TVP 1, osiągając takie same albo lepsze wyniki oglądalnosci. Dziesięć razy taniej. Wolan 5 programów misyjnych i 5 niemisjnych? Wymieniam misyjne: "Warto rozmawiać" (TVP 2), "Zacisze gwiazd" (TVP 2), "Stratosfera" (TVP 1) "Polacy" (TVP 1). Jak Pan się domyśla jestem ich producentem. Niemisyjnych wymieniał nie będę. Koń jaki jest, każdy widzi.
-
Więcej misji nawet za mniej emisji
I czy to nie jest wyjście? Dałbym grosza nawet go nie łamiąc, gdyby tvp była przedsięwizięciem rzeczywiście przejetym rolą upowszechniania kultury, wiedzy, patriotyzmu, debaty publicznej i nie próbowała konkurować w wyścigu o najskuteczniejsze schlebianie niewyszukanym gustom i niskim instynktom. Do tego wcale nie musze oglądać gąb tzw. gwiazd, pokazujących sie za ciężkie pieniądze, ani... miec programu 24 godziny na dobę!
-
TVP
Mnie zniesienie abonamentu absolutnie nie martwi. Martwi to część artystów, bo trzeba będzie szukać bardziej intensywnie mozliwości dorobienia. I nie zmartwi mnie znikniecie tzw. telewizji publicznej i radia publicznego w niebycie. To, co media publiczne reprezentują teraz kwalifikuje je tylko do likwidacji. A że Pan Pawlicki czy inny Pospieszalski znikną z ekranów, to będzie czysty zysk dla kultury. Prawdziwi artyści i prawdziwi dziennikarze9a nie propagandysci) zawsze znajda sobie miejsce do uczciwej pracy
-
Ma Autor rację, ale proszę WIĘCEJ PISAĆ, bo Pan ginie w tłoku bl
Mam pewien pomysł na WARTO ROZMAWIAĆ odcinek czy cykl odcinków. Przy czy proszę mnie nie zapraszać, nie nadaję się na "gwiazdę" TV. Chodzi o zainicjowanie nowej SOLIDARNOŚCI, ruchu obywatelskiego w formie m.in stowarzyszenia z wieloma oddziałamai, tak jak PTTK. Podobnie. Misja pożytku publicznego w linii poglądów myślę podobnych do Pańskich czy Janka Pospieszalskiego. Macie możliwość zainicjowania tego i rozwijania, ale JEDEN ODCINEK nie wystarczy. To będzie takie zamieszanie kijem w mrowisku, ZAGOTUJE się w sercach 60 mln Polaków. Jedni poczują nadzieję, zaciekawienie, otwarcie, inni od razu wypowiedzą WOJNĘ. OD RAZU. Lewica zaatakuje, agentura, PO w dużej mierze z PSL też. PiS nie będzie zachwycony, oni wszyscy w d... mają społeczeństwo obywatelskie tak naprawdę. Władza dla elyt, podatki CORAZ WIĘKSZE dla ludu i płaca minimalna 850zł przy zniesieniu ustawy kominowej dla kadry budżetowych podmiotów. Będziemy mieli prezesików zarabiajacych więcej niż ministrowie, czy premier, prezydent 60 mln narodu. Gdybyście z anteny ruszyli to, zebrali chętnych kilku do PIERWSZEGO TECHNICZNEGO SKŁADU ZARZĄDU, to sprawa ruszy. Mógłby temu patronować także Prezydent Kaczyński honorowo, medialnie, przecież chodzi o ngo rozwijające kraj, naród, realizujące misję prezydenta także. Prezesem całości mógłby być np ADRZEJ GWIAZDA jako klamra ostatnich 30 lat, wreszcie na TOPIE jako nr 1 Oczywiście większość obowiazków sceduje na wiceprezesów, zarząd. Nie mówimy o klubie odrzuconych przez III RP, ale o 10 mln organizacji zbierajacej Polaków z całego świata.
-
moja opinia polityczna
mozna juz w polsce kogos nazwac idiota, wyrazajac swoja opinie polityczna? Idealnie by tu pasowala
-
Liberalizm nie może stawać się zaprzeczeniem samego siebie, nie
O ideowej nadgorliwości Czy doczekamy się w Polsce równowagi gospodarczej, politycznej, ideologicznej, czy doczekamy się chwili gdy rozwaga, rozsądek będą czymś normalnym. Przez ponad pół wieku panowała u nas nierównowaga myślowo-emocjonalna. Byliśmy przytłoczeni komunistyczną ideologią, mieliśmy deficyt moralności, mieliśmy nierównowagę polityczną i gospodarczą. W sferze gospodarki mieliśmy wielką rozrzutność, gdy u władzy była ekipa Gierka, mieliśmy sknerstwo przez 16 lat trwania ustrojowo-gospodarczej transformacji. Przez 44 lata z chorobliwą gorliwością budowano i broniono komunistycznego ustroju, Po 1989 roku nadgorliwie, po neoficku wprowadzano zasady swoiscie rozumianego liberalizmu i wolnosci i swoiście rozumianej gospodarki kapitalistycznej. budowano kapitalizm w wersji dziewiętnastowiecznej i do tego z politycznie sterowanym uwłaszczeniem. Liberalizm praktyczny nie może stawać się zaprzeczeniem liberalizmu ideowego. Przez lata tkwiłem w myślowych, błędnych, stereotypach. Byłem żarliwym wyznawcą liberalizmu proponowanego przez władzę i jej ekspertów i rozumianego jako tak zwaną poprawność polityczną i gospodarczą. Myliłem się, wierząc neoficko w niczym nieograniczoną (nawet prawem i moralnością) grę rynkową, zawierzając liberałom gospodarczym, którzy forsowali pseudo-wolnościową politykę gospodarczą. myliłem się też zawierzając środowiskom politycznym i dziennikarskim, które na ołtarzu przesadnego liberalizmu ideologicznego skłonne były ofiarować narodowe interesy. Normy są kształtowane przez ludzi, zachowania, sposoby myślenia stają się zasadami w przebiegających w czasie procesach, gdy są przyjmowane za swoje, za oddające prawdę, za korzystne przez zbiorowość. Ale nawet gdy wydają się one bardzo poprawne, rozsądne, otwarte, pełne tolerancji i humanizmu i gdy ich autorami i kreatorami są ludzie z intelektualnych i moralnych elit nie muszą być do końca prawdziwe i korzystne dla społeczności dla której są przeznaczone i którą mają uszczęśliwiać. Żadna teoria czy system poglądów nie oddają do końca prawdy o rzeczywistości którą opisują. Dlatego trzeba być niezwykle ostrożnym w ich narzucaniu i przyjmowaniu jako pewniki , jako jedynie słuszne. Moje poglądy są w dalszym ciągu poglądami liberalnymi, wolnościowymi, uważam, że tolerancja dla inności jest jedną z najważniejszych wartości, a uczestniczenie w europejskim i światowym cywilizacyjnym postępie koniecznością i ogromną dla nas szansą, jednak liberalizm nie może stawać się zaprzeczeniem samego siebie, nie może przyjmować ortodoksyjnych, nieprzejednanych form, nie może przyjmować butnej, jedynie słusznej pozy poprawności politycznej, ideowej czy gospodarczej. Przez 16 lat prowadzona była niezmiennie kostyczna, ideologiczna, zimna, skrajnie liberalna polityka, która doprowadziła do nędzy miliony Polek i Polaków, do ogromnego, niespotykanego nigdzie indziej bezrobocia, do wykluczenia wielkiej rzeszy rodaków. To ta polityka doprowadziła do tego, że z dnia na dzień ludzie stawali się nędzarzami, tracili pracę, mieszkania, musieli wegetować na dworcach i w różnego rodzaju dziuplach. Wielu nie widząc żadnych szans na wyjście z matni, na jakąkolwiek pomoc odebrało sobie życie. Setki tysięcy dzieci było niedożywionych, mnóstwo głodowało. Nie zastosowano zabezpieczeń i nie udzielono pomocy ludziom z likwidowanych PGR-ów. Odebrano ludziom człowieczą godność, traktując ich jak przedmioty, które się nie mieszczą w planach liberałów, jako niepotrzebny balast w „rozwoju”, w komercjalizowaniu wszystkich dziedzin życia, w bogaceniu się wybranych grup. W pogoni za zyskiem lobby węglowe wysyłało ludzi do już nieczynnych kopalń, po prawie już całkiem zużyty sprzęt i po śmierć. Obsesyjne wymuszanie racjonalności poprzez skrajne sknerstwo finansowe doprowadziło zamiast do funkcjonalizacji gospodarki do ruiny,. budowanie gmachu racjonalności i wysokiej jakości okazało się budowaniem z piasku, doprowadziło do zawalenia się wielu budowli i segmentów gospodarki, do zapaści służby zdrowia, do pozbycia się naukowców i wykształconych, inteligentnych, aktywnych, przeważnie młodych osób, dla których emigracja była jedynym możliwym rozwiązaniem swoich życiowych problemów. Zahamowana została i zmarnowana ogromna aktywność wielkiej rzeszy naszych obywateli z początku transformacji. „Liberałowie” uważają, że mają czyste sumienia, a nawet chwalą się obłudnie, bez opamiętania swoimi zasługami w budowaniu nowoczesnej, przyjaznej wszystkim obywatelom, wolnej, doskonale funkcjonującej Polski, nie dostrzegają zupełnie błędów, najmniejszej niedoskonałości swojej neoliberalnej polityki. Wszystko według nich było idealne, wszystko co działo się przez 16 lat transformacji było wzorcowe. Chwalą się, że ich polityka przyniosła obywatelom naszego kraju wolność, a przecież wolność bez poczucia godności nie jest wolnością prawdziwą. Z wolnością polityczną szło w parze zniewolenie poprzez nędzę i wykluczenie, a także zniewolenie stosunkami pracy, wielu pracowników czuło się niewolnikami, pracując mnóstwo godzin za głodowe stawki, bez jakiejkolwiek możliwości sprzeciwu. To nie prawda, ze transformacji ustrojowo-gospodarczej musiały towarzyszyć monstrualne koszty społeczne. Budowie kapitalizmu nie musiała towarzyszyć ogromna nędza i upokorzenie wielkiej rzeszy Polek i Polaków i niesprawiedliwe przejmowanie państwowego i społecznego majątku przez grupę wybrańców. Sprawiedliwszym ale i efektywniejszym byłby choć trochę większy dostęp wszystkich obywateli do pieniędzy i dóbr, sprawiedliwsze i efektywniejsze byłoby bardziej demokratyczne prywatyzowanie, dokonywane na prawdziwie liberalnych zasadach i tworzenie szerokiej klasy średniej. Kapitalizm jest najefektywniejszą formą gospodarowania i społecznego rozwoju, nie ukształtowała się jak na razie inna, która mogłaby mu dorównać jednak nie musi on przyjmować formy kapitalizmu zoologicznego. Wolnego rynku i gry rynkowej nie powinny ograniczać bilety i bramki a wolność jednostek nie powinna być wolnością pozorną,. Jakże często piętnuje się publicznie (słusznie) drobne lub średnio poważne działania niezgodne z prawem, cwaniactwo niektórych publicznych osób, przestępstwa godzące w publiczny porządek, dokonywane w społecznej złości i buduje się na tym piętnowaniu społeczne odium dla jednych politycznych sił i poparcie dla drugich, a zupełnie ignoruje się wielkie nadużycia, przestępcze przejmowanie państwowego majątku oraz błędy prowadzonej polityki, które mają ogromny wpływ na kształt naszej rzeczywistości. W powyższych ocenach naszego, polskiego liberalizmu dałem upust swoim emocjom. Być może są one przesadne, niemniej jakieś refleksje, jakiś wstrząs środowisk liberalnych jest na pewno potrzebny. http://zdizek.blog.onet.pl
-
W tekscie jest zbyt duzo demagogi i cynizmu
.
-
@Expo 2008
Gratulacje Panie Macieju za świetny poziom pawilonu polskiego w Saragossie.
Ostatnie notki
-
Chcesz w ryja?! - czyli leczenie Rosjan
W wyrafinowanych analizach znowu mocarstwowej polityki Rosji i zachwytach nad profesjonalizmem ministra Ławrowa...
20.09.2008 19:39 39 -
Dekretowanie zidiocenia TVP?
Kompletnym absurdem jest trwająca dyskusja o Telewizji Publicznej. Czy naprawdę nikt z wypowiadających się nie rozumie o...
27.04.2008 02:26 49 -
Zahurgotało i ucichło, więc 10 najważniejszych spraw...
Zahurgotało i ucichło. Mieliśmy rząd "zbyt ideowy" i "zbyt zapalczywy", teraz mamy rząd "bezideowy" i "leniwy". Dom...
22.04.2008 02:03 32
Moje ostatnie komentarze
-
Pozwolę sobie odpowiedzieć na kilka Państwa wpisów w tym jednym. Rekontra. Zgoda, ma Pan...
27.04.2008 23:39
-
Krzysztofie, jakie to proste, prawda? Aż strach myśleć, że wszyscy, którzy debatją dziś o...
27.04.2008 13:11
-
Całkowicie zgadzam się z p. Karolem Jakubowiczem. Nie po raz pierwszy w życiu, choć bywało...
27.04.2008 13:02
-
Piotrze, walka o widza nie jest przekleństwem Telewizji Publicznej, jest jej zadaniem, jest...
27.04.2008 12:57
-
Przez "poziom merytoryczny" rozumiem własnie treść. Także inteligentne i skuteczne...
27.04.2008 12:46
Aktywne dyskusje
-
Chcesz w ryja?! - czyli leczenie Rosjan
komentarze: 39ostatnio: TOMASZ JĘDRYSZEK
-
Dekretowanie zidiocenia TVP?
komentarze: 49ostatnio: SOKOU
-
Zahurgotało i ucichło, więc 10 najważniejszych spraw...
komentarze: 32ostatnio: MACIEJ PAWLICKI 1
-
Gorzkie żniwa za pasem
komentarze: 17ostatnio: SELKA
-
Na Dziady...
komentarze: 11ostatnio: ZAPIS ŚLĄSKI
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||


